Szukaliśmy

Napis na murze: „Szukaliśmy”. Nie wiadomo kogo, nie wiadomo po co. Może po to, żeby się spotkać, a może po to, żeby dać w nos. Bo może to ma być groźba? A może szukali czegoś innego? Może szukali prawdy? Albo miłości? A może szukali wiedzy, mądrości, bo napis jest na ścianie biblioteki? Może szukali lektury szkolnej i przed nauczycielem chcą się usprawiedliwić? Może w ogóle szukali jakiejś rzadkiej książki? Może gdy wykładowca (bo uczelnia wyższa blisko) zobaczy, że szukali, to wybaczy im, że nie znaleźli?

A co będzie jeśli na Sądzie Ostatecznym jedyne, co będziemy mogli powiedzieć, to: „szukaliśmy”? Bo nie starczy nam ani miłości, ani uczynków, ani dobra, które zrobiliśmy. Bo okaże się, że wszystkie nasze drogi były nie takie, jak trzeba, i choć chcieliśmy dobrze, poszliśmy nie tam, gdzie powinniśmy, rozminęliśmy się z tym, który szedł nam na spotkanie. Bo byliśmy jak wędrowcy we mgle, którzy chcą bardzo dotrzeć do celu, choć nie do końca wiedza, jaki to cel. Ale szukaliśmy Cię, Panie Boże…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *