Łk 4, 38-41 – Demon nie jest teologiem

Wiedza demonów o Bogu może nie być tak szczególna, jak się nam często wydaje. Być może demony wcale nie są „znawcami” tajemnicy Trójcy Świętej, nie są teologami.

(38) Po opuszczeniu synagogi przyszedł do domu Szymona. A wysoka gorączka trawiła teściową Szymona. I prosili Go za nią. (39) On, stanąwszy nad nią, rozkazał gorączce, i opuściła ją. Zaraz też wstała [uzdrowiona], i usługiwała im. (40) O zachodzie słońca wszyscy, którzy mieli cierpiących na rozmaite choroby, przynosili ich do Niego. On zaś na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich. (41) Także złe duchy wychodziły z wielu, wołając: Ty jesteś Syn Boży! Lecz On je gromił i nie pozwalał im mówić, ponieważ wiedziały, że On jest Mesjaszem.

Łukasz ukazuje Jezusa jako uzdrowiciela. Co ciekawe ewangelista nie tłumaczy, skąd Jezus i Szymon się znali, dopiero w kolejnym rozdziale poinformuje, że Szymon po obfitym połowie poszedł za Jezusem. Może zresztą nie była to znajomość, może Szymon po prostu zaprosił do siebie wędrownego nauczyciela, o którym wiele słyszał.

Interesujące jest również to, że Jezus nie wykonuje żadnych gestów uzdrowiciela wobec teściowej Szymona. Po prostu rozkazuje gorączce, karci ją (epitimaó). To samo słowo, przetłumaczone jako „gromić”, użyte jest również w w. 41 w odniesieniu do demonów. Być może gorączka też była traktowana jako mająca swojego demona (ewentualne majaczenie, a więc mówienie „nie swoim” głosem, w czasie wysokiej gorączki mogłoby za tym przemawiać), któremu należało rozkazywać, by spowodować ozdrowienie.

Działalność uzdrowicielska była traktowana jako swego rodzaju praca, dlatego chorych przynoszono do Jezusa dopiero po zachodzie słońca, kiedy szabat się kończył. W tym wypadku Jezus kładzie ręce na uzdrawianych, co może oznaczać, że chodzi tu o „zwykłe” choroby.

Była już mowa (wpis „Inspirujący rodowód„) o tym, że słowa: „Ty jesteś Syn Boży!” nie muszą oznaczać wyznania wiary w drugą osobę Trójcy Świętej, bo synostwo Boże rozumiano wówczas szerzej. Demony (bo w tekście greckim jest słowo daimonion), a więc związane z szatanem obce siły oddziałujące na człowieka, nie muszą zatem mieć aż tak szczegółowej i niezwykłej wiedzy o Trójcy Świętej, Łukasz niekoniecznie tutaj o tym mówi. One wiedzą, że Jezus jest bardzo blisko Boga, nie ma nic wspólnego ze złem, a skoro to zło zwalcza, to jest Chrystusem, Mesjaszem (prawdopodobne jest, że Jezus nie chciał, żeby uznano Go za Mesjasza politycznego i dlatego nakazywał im milczenie). Może więc wiedza demonów, zwłaszcza tak podrzędnych, demonów choroby, nie jest tak szczególna, jak się nam często wydaje. Być może demony wcale nie są „znawcami” tajemnicy Trójcy Świętej, nie są teologami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *