Kilka dni temu pojawiła się informacja, że Hans Küng, szwajcarski teolog, zwrócił się do Franciszka z apelem o ponowne przemyślenie dogmatu o papieskiej nieomylności. Teolog ten znany jest raczej fachowcom, bo w 1979 r. Kongregacja Nauki Wiary uznała, że część jego poglądów nie zgadza się z wiarą katolicką (m.in. na temat nieomylności papieża). Kolejnym krokiem była decyzja Jana Pawła II, że nie może on być uznawany za katolickiego teologa ani oficjalnie nauczać teologii z mandatu Kościoła. W mediach podano, że ani Benedykt XVI, ani Franciszek nie cofnęli tej decyzji. Nie pojawiła się jednak informacja, że w 2005 r. Benedykt XVI przyjął Künga na czterogodzinnej audiencji.
Z dogmatem tym rzeczywiście jest pewien problem, bo w zasadzie nie jest on aż tak bardzo potrzebny (nie jest łatwo ustalić, czy dane nauczanie papieskie spełnia warunki nieomylności), a z drugiej strony stanowi on przeszkodę w dialogu ekumenicznym. Ale czy gdybyśmy go usunęli, nie otworzyłaby sie furtka do podważania innych dogmatów?

1. Kung jest jednym z najbardziej znanych teologów na świecie; należy pochylać się z uwagą nad każdym jego apelem.
2. Dogmat o nieomylności rzeczywiście nie wprowadził porządku, ale właśnie zamieszanie. Jest to zresztą przykład „błędnego koła”: papież jest nieomylny, bo on sam tak ogłosił, a przecież jest on nieomylny etc.
3. Pojęcie „dogmatu” też nie jest takie jasne, poza tym jest archaiczne. Należałoby raczej mówić o „kerygmacie”, czyli istocie przesłania Jezusa, którą wyznają wszyscy chrześcijanie.
4. Kongregacja Doktryny Wiary nie jest nieomylna; wręcz przeciwnie, słynie ona z konserwatywnego skrzywienia.
5. Jeśli przyjąć, że papież jest nieomylny, to dlaczego nie zrobić tego samego w stosunku do soboru? Czyżby dlatego, że wtedy okazałoby się, że antykoncepcja nie jest wcale grzechem – nawet lekkim?
Skoro Pan podważa dogmaty i ich zasadność to wyłącza się Pan z Kościoła… Nie będę mówił o herezji bo zaraz się posypią gromy za „konserwatywne skrzywienie”…
A podobno nie można przestać być katolikiem?
A kto tak powiedział? Pan Jezus? „Kto nie jest ze mną jest przeciwko mnie”…