Anioł stróż – męczennik?

2 października – Świętych Aniołów Stróżów… No, może Karolinka to dość nietypowy anioł stróż, czasem nawet trochę mało święty, ale za to jak daje sobie radę z diabłem Karolkiem, a nawet samym Lucyferem! Książkę „Karolinki z Karolkiem wojowanie” polecam młodszym czytelnikom i ich rodzicom! Zwłaszcza tym, którzy mają dość lukrowanych opowieści o aniołach. No właśnie, bo czy anioł stróż to pyzaty cherubinek skaczący z chmurki na chmurkę?

W książce anioł stróż, czyli Karolinka, pojawia się przy swojej podopiecznej, gdy ta nie tylko się urodziła, ale jest już całkiem sporym bobasem. A jak jest w rzeczywistości? Od kiedy mamy anioła stróża? Intuicyjnie odpowiedzielibyśmy pewnie, że od momentu poczęcia. Ale sprawa nie jest taka prosta. Bo np. trzeba by najpierw odpowiedzieć, czy każdy człowiek ma swojego anielskiego opiekuna (tak sądzili Jan Chryzostom, Hieronim, Tomasz z Akwinu), czy tylko wierzący/ochrzczony (Bazyli Wielki, Cyryl Aleksandryjski). Wypada raczej opowiedzieć się za tą pierwszą odpowiedzią ze względu na godność człowieka jako stworzonego na obraz Boga.

Czy zatem można przyjąć za św. Anzelmem, że człowiek ma anioła stróża od chwili poczęcia? A może do chwili narodzin opiekuje się nim anioł stróż matki? Ma jednak rację Adrei Plesu (jego książkę „O aniołach” szczerze polecam), że takie pytania daleko nas nie zaprowadzą. Oczywiście można znaleźć argumenty przemawiające za jednym czy drugim rozwiązaniem. Jednak o wiele istotniejsze jest to, by zastanowić się, na czym polega opieka anioła stróża i do czego ona prowadzi. Wydaje się, że najkrótsza odpowiedź może brzemieć tak: anioł stróż to ten, kto ciągnie nas ku górze.

Anioł Karolina nie jest istotą beznamiętną. Przeżywa emocje wraz ze swoją podopieczną, ba, miewa nawet dylematy moralne. Ale czy rzeczywiście anioła mogą dotykać uczucia? No cóż, powoli odzwyczajamy się od idei niecierpiętliwego Boga filozofów. Dostrzegamy, że Bóg Jezusa Chrystusa to Bóg zdolny do cierpienia. Czy więc podobnie nie jest z aniołem, a zwłaszcza aniołem stróżem? Czy w tej sytuacji mógłby on być tylko beznamiętnym obserwatorem poczynań człowieka? Andrei Plesu („O aniołach”) mówi wręcz o męczeństwie anioła stróża.

Jego zdaniem anioł jako uczestniczący w pełni w trudnych chwilach naszego życia wewnętrznego niejako jest „krzyżowany” codziennie za niegodziwości tego, kim się opiekuje. Każdy powszedni grzech ma, za pośrednictwem anioła stróża, kosmiczny wydźwięk, każdy nawet najmniejszy błąd nabiera ogromnych rozmiarów, trafiając od razu przed oblicze samego Boga Ojca. Lista naszych złych uczynków jest listą cierpień anioła stróża. Ale jak pisze Plesu, anioł stróż jest zdolny do znoszenia wszystkiego i rozpuszczania tony złych uczynków w miligramie dobrych chęci i skruchy. Anioł stróż to męczennik, który będzie świadczył na naszą korzyść na Sądzie Ostatecznym. Może to dlatego nawet gdy nie pamiętamy modlitwy „Ojcze nasz”, pamiętamy modlitwę do anioła stróża?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *