Czyściec

Czyściec to nie katolicki wymysł mający na celu sprawienie, by wierni dawali na msze za zmarłych. Nie sprowadza się on również do wykupu z niego zmarłego modlitwą. Nie jest to również inna wersja piekła, które od prawdziwego piekła różni się tym, że kary są w nim nieco lżejsze i nie jest ono wieczne.

czysciec

Nauka o czyśćcu opiera się na zaledwie 2 tekstach biblijnych: 2 Mch 12, 39–42 (mówi o tym, jak Juda rozkazał zanosić modły i przygotować ofiarę za poległych żołnierzy, przy których, wbrew zakazowi Prawa, znaleziono pogańskie amulety) oraz 1Kor 3, 13–15 (tak też jawne się stanie dzieło każdego: odsłoni je dzień [Pański]; okaże się bowiem w ogniu, który je wypróbuje, jakie jest. Ten, którego dzieło wzniesione na fundamencie przetrwa, otrzyma zapłatę; ten zaś, którego dzieło spłonie, poniesie szkodę: sam wprawdzie ocaleje, lecz tak jakby przez ogień). Za ojca czyśćca uważa się Augustyna z Hippony, który wskazywał, że śmierć fizyczna nie kończy możliwości poprawy eschatologicznego stanu zmarłych, że dzięki modlitwie żyjących mogą oni dostąpić radości nieba. Stosowana w odniesieniu do czyśćca metafora ognia, która ma najmocniejszą podstawę biblijną, wskazuje, że gdy człowiek doświadcza chwały i zbawienia Bożego, staje się świadomy swojej ułomności, odczuwa niezdolność do znalezienia pewnego oparcia w samym sobie, stoi przed trawiącym ogniem, który przenika, prześwietla, sądzi i kwestionuje, ale też oczyszcza i zbawia. To sam Chrystus jest ogniem osądzającym człowieka, przemieniającym i kształtującym go na wzór swego chwalebnego Ciała (Rz 8, 29; Flp 3, 21). Oczyszczenia nie dokonuje nic innego, jak tylko przemieniająca moc Chrystusa. Wejście w obszar ujawnionej rzeczywistości Chrystusa przesądza ostatecznie los człowieka, jest zanurzeniem w ogniu eschatologicznym. Miarą długości czyśćca są przepastne głębie ludzkiej egzystencji, które ma przemierzyć i przepalić ogień spotkania. Czyściec jest procesem przemiany powodowanym wewnętrzną koniecznością, procesem, w którym człowiek staje się zdolny do jedności z Chrystusem, z Bogiem, a przez to i z całą wspólnotą świętych.

Czyściec to również stan, w którym następuje „wypalenie” stworzonych przez człowieka krain bez Boga (Szeol), bez komunikacji z Nim, uzdolnienie do dialogu z Bogiem. Stanięcie człowieka przed Bogiem powoduje, że jest on w stanie dostrzec wszystkie te momenty, w których pozwolił, by Szeol zatrzymał jego duchowy rozwój, oddzielił go od Boga, gdy komunikacja oraz zjednoczenie nie stały się takie, jakie mogły być. W świetle Bożym możliwe jest dostrzenie tych wszystkich śladów Szeolu w życiu człowieka oraz zostawionych przez człowieka na życiu innych, co wywoła ból i cierpienie. Oczyszczenia z nich dokona sam Bóg, który niczym złotnik przetapiający i oczyszczający złoto usunie z człowieka również resztki Szeolu.

Proponowana literatura:
1. Ignacy Bokwa, Eschatologia znaczy pełnia, Sandomierz 2003
2. Zdzisław Kijas, Niebo, czyściec, piekło. W domu Ojca, dla kogo, w oddaleniu, Kraków 2009.
3. Joseph Ratzinger, Śmierć i życie wieczne, Warszawa 2000.
4. Robert M. Rynkowski, Zrozumieć wiarę. Niecodzienne rozmowy z Bogiem, Kraków 2015.

Przejdź do innych haseł Subiektywnego Leksykonu Teologicznego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *