Dzisiaj 2 facebookowych znajomych wrzuciło posty dotyczące liturgii, a konkretnie kazań i homilii. Pierwszy pytał, czy w ciągu ostatniego roku ktoś w swoim kościele słyszał homilię czy kazanie „ekologiczne”, czyli zawierające odniesienia do encykliki „Laudato si'”, zainspirowane nią (z komentarzy wynikało, że raczej nikt nie słyszał albo bardzo niewielu słyszało). Drugi zauważył, że w jego kościele parafialnym kazania i homilie bardzo się poprawiły, tak bardzo, że wydaje się, jakby półgodzinne kazanie trwało 5 minut.
Zastanawiam się, jak wiele razy słyszałem w kazaniach i homiliach odniesienia do encyklik papieskich. I myślę, że nie było ich wiele, choć nie zaprzeczę, że się zdarzały. Ale nie sądzę, że dużym błędem będzie stwierdzenie, że były zapewne takie papieskie dokumenty, go których była znikoma liczba odniesień. Przyznam też, że jakoś bardzo nie pragnę, by nagle homilie stały się interpretacjami papieskich dokumentów, choćby najważniejszych. Wolałbym, żeby raczej tak się poprawiły, jak w drugim opisanym przypadku. Najlepiej przez odwołanie do Słowa Bożego.
