Pamiętam, jak 3 lata temu, gdy kard. Jorge Bergoglio został papieżem Franciszkiem, starałem się dowiedzieć czegokolwiek o jego poglądach teologicznych. Dla osoby nieznającej hiszpańskiego było to prawie niemożliwe, bo żadna książka przyszłego papieża Franciszka nie była przetłumaczona na polski. Wkrótce oczywiście to się zmieniło i dzisiaj jest przetłumaczone pewnie prawie wszystko. Oczywiście, Jorge Bergoglio nie był nie wiadomo jak wybitny, więc nieprzetłumaczenie jego książek nie jest grzechem wołającym o pomstę do nieba (może nie jest w ogóle żadnym grzechem).
Problem jednak w tym, że gdyby papieżem został jakiś inny przedstawiciel Kościoła z Ameryki Południowej, to mielibyśmy podobny problem. A co by było, gdyby został nim ktoś z Afryki? Czy z Azji? Nie wiem, czy jest przetłumaczona na polski jakakolwiek książka teologa afrykańskiego czy azjatyckiego. Chyba nie. Czy więc będziemy w stanie zrozumieć papieża z Afryki czy z Azji bez znajomości tamtejszej teologii i problemów tamtych Kościołów?

Nie trzeba tłumaczyć na polski – wystarczy angielski.