Uzdrowienie zatem to przede wszystkim przywrócenie komunikacji z Bogiem.
(17) Zeszedł z nimi na dół i zatrzymał się na równinie; był tam liczny tłum Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jeruzalem oraz z nadmorskich okolic Tyru i Sydonu; (18) przyszli oni, aby Go słuchać i znaleźć uzdrowienie ze swych chorób. Także i ci, których dręczyły duchy nieczyste, doznawali uzdrowienia. (19) A cały tłum starał się Go dotknąć, ponieważ moc wychodziła od Niego i uzdrawiała wszystkich.
W Ewangelii Łukasza fragment ten jest wstępem do pierwszej nauki Jezusa skierowanej właściwie do Jego uczniów, nazywanej kazaniem na równinie, w celu odróżnienia od Mateuszowego kazanie na górze. Widać, że grono Jego uczniów jest już całkiem spore, że Jezus miał z kogo wybierać apostołów.
Zanim jednak wygłosi swoje kazanie, realizuje się zapowiedziany w Nazarecie (Łk 4, 16-30) „rok łaski Pana”, czyli uzdrawiani są chorzy. Łukasz pokazuje, że po uzdrowienie przychodzą nie tylko mieszkańcy Galilei, ale również Judejczycy, a więc sława Jezusa się rozszerza. Jest to uzdrawianie z chorób ciała i ducha, bo na określenie ducha nieczystego ewangelista używa słów pneumatōn akathartōn. Greckie słowo pneuma nie miało sensu osobowego, oznaczało nierozpoznane siły, które naciskały na człowieka. Chodzi tu więc o choroby psychiczne i im podobne, nie zaś opętania.
Interesujące jest sformułowanie mówiące o mocy (dynamis) wychodzącej z Jezusa. Nie chodzi tu o jakąś moc bioenergoterapeutyczną lub inną współczesnych uzdrowicieli. To co prawda moc uzdrawiająca, której nie mogła oprzeć się żadna choroba, ale nie działała ona automatycznie (potrzebna była wiara). Przy tym moc w Biblii oznaczała w istocie Boga, w pismach rabinicznych słowo to było synonimem imienia Boga. Ta moc jest mocą Boga, który działa w Nim, Bogiem, który sam uzdrawia, co potwierdza Jego misję jako Syna Bożego (por. Dz 2, 22).
Być może to uzdrawianie miało też i inny aspekt. Choroba, podobnie jak i inne stany zagrożenia, były rozumiane jako przejaw śmierci, ta zaś oznaczała pogrążenie się w Szeolu, stanie, w którym nie ma komunikacji z Bogiem. Śmierć dla Izraelity była straszna dlatego, że oznaczała utratę kontaktu z Bogiem. Łukasz pokazuje, jak Bóg sam przychodzi, by wyprowadzić ludzi ze stanu oddalenia od siebie. Uzdrowienie zatem to przede wszystkim przywrócenie komunikacji z Bogiem.
