Archiwa tagu: ostatnia wieczerza

Łk 22, 14-23 – Wieczerza pożegnalna

Jezus wykorzystuje symbolikę Święta Paschy, by pokazać uczniom istotę swojej misji: zawarcie nowego i ostatecznego przymierza między Bogiem a ludźmi.

(14) A gdy nadeszła pora, zajął miejsce u stołu i Apostołowie z Nim. (15) Wtedy rzekł do nich: Gorąco pragnąłem spożyć tę Paschę z wami, zanim będę cierpiał. (16) Albowiem powiadam wam: Nie będę już jej spożywać, aż się spełni w królestwie Bożym. (17) Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, rzekł: Weźcie go i podzielcie między siebie; (18) albowiem powiadam wam: odtąd nie będę już pił [napoju] z owocu winnego krzewu, aż przyjdzie królestwo Boże. (19) Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie, połamał go i podał im, mówiąc: To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę! (20) Tak samo i kielich [wziął] po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana. (21) Lecz oto ręka mojego zdrajcy jest obok Mnie na stole. (22) Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi według tego, jak było postanowione, lecz biada temu człowiekowi, przez którego będzie wydany. (23) A oni zaczęli wypytywać jeden drugiego, kto by spośród nich mógł to uczynić.

Pascha (Pesach) była jednym z trzech świąt, które pobożny Żyd powinien celebrować w Jerozolimie. Jednak w czasach Jezusa wielu uważało, że niemożliwe jest – ze względu na odległości – przybycie do Jerozolimy trzy razy w roku, i dlatego przychodzili tylko na najważniejsze święto, czyli Paschę. Łukasz podaje informację, że rodzice Jezusa o roku pielgrzymo­wali do Jerozolimy na Paschę (Łk 2, 41). Łukasz, w przeciwieństwie do Jana, nie informuje o tym, że tak samo robił Jezus, koncentruje się na Jego ostatnim pobycie w Jerozolimie.

Istotą święta Paschy było wspominanie wyzwolenia Izraelitów z niewoli egipskiej. W noc wyjścia z Egiptu Bóg naka­zał im spożyć wieczerzę, której głównym posiłkiem miało być jednoroczne jagnię. Jego krwią należało oznaczyć drzwi domu, aby mógł je omijać anioł przechodzący przez Egipt i ka­rzący jego mieszkańców śmiercią pierworodnych za ucisk, którego doznał lud Boga.

Na święto Paschy do Jerozolimy przybywało od kilkuset tysięcy do kilku milionów pielgrzymów. Uroczystą kolację (seder) należało zjeść w Jerozolimie, dlatego pielgrzymi przybywali wcześniej, by znaleźć nocleg i miejsce do zjedzenia kolacji. Najważniejszym jej elementem był baranek paschalny (jagnię jednoroczne), którego należało złożyć w ofierze w świątyni. Jeden baranek przypadał na około 10 osób, dlatego w świątyni w dniu przygotowania Paschy składano nawet kilkaset tysięcy baranków (Józef Flawiusz pisze o 225 tys.). Krew z baranków była wylewana na ołtarz, a wnętrzności spalane w ofierze. Mięso było zabierane do domów i pieczone.

Kolacja sederowa miała ściśle określony przebieg, a każdy jej element był symboliczny. Chleb niekwaszony, czy­li maca, przypominał Żydom, że ich przodkowie opuszczali Egipt w tak wielkim pośpiechu, że ciasto zagniecione na chleb nie zdążyło się zakwasić. Gorzkie zioła, np. chrzan, sałata, czarna rzodkiew, miały symolizować gorycz Izraelitów z powodu prześladowania przez Egipcjan. Nieodłącznym elementem sederu było wino. Rytuał wymagał wypicia w ciągu wieczerzy czterech kielichów tego napoju (ich symbolika jest różnie określana). Istotnym elementem był odłamany kawałek macy, nazywany afikomanem, który po Hagadzie, czyli  opowieści o Wyjściu z Egiptu, ojciec rodziny zawijał w kawałek białego płótna i kładł na ramieniu sąsiada przy stole. Ten podawał następnemu itd., a ostatni recytował Wj 12,34.

Problem, jaki się pojawia w związku z Ostatnią Wieczerzą, to czy w istocie była to owa kolacja sederowa. Łukasz, podobnie jak inni synoptycy, twierdzi, że tak. Chleb, który Jezus połamał i podał apostołom, mówiąc: „To jest Ciało moje”, byłby wspomnianym afikomanem, a wino zostało przemienione w Jego Krew podczas uroczystego podniesienia trzeciego kielicha wieczerzy paschalnej. Jednak ewangelista Jan pisze, że Ostatnia Wieczerza miała miejsce w przed­dzień Paschy (J 13). Wydaje się, że ma on rację, bo z chronologii Łukasza wynikałoby, że ukrzy­żowanie i śmierć Jezusa miały miejsce dokład­nie w dzień święta Paschy, co jest mało prawdopodobne nie tylko ze względu na czystość rytualną, ale i względy polityczne (obawa przed reakcją tłumu). Słowa z w. 15 świadczyłyby o tym, że Jezus dzień wcześniej spożył kolację paschalną, przewidując, że nie będzie mógł tego zrobić we właściwym terminie. Możliwe więc, że Ostania Wieczerza była uroczystym pożegnaniem z uczniami, w której Jezus wy­korzystał elementy paschalne. Jak wskazuje Benedykt XVI, retrospektywne spojrzenie uczniów na Ostatnią Wieczerzę ujawniło wewnętrzny jej zwią­zek ze śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa: była to Pascha Jezusa (Benedykt XVI, Jezus z Nazaretu, cz.II, Kielce 2011; więcej na temat Paschy: Czy Ostatnia Wieczerza była Paschą?).

Istotne jest to, że być może w. 19-20 mogą nie być autorstwa Łukasza, bo w niektórych kodeksach ich nie ma. Jeśli jednak były one od początku w Ewangelii Łukasza, to i tak wyglądają na formułę liturgiczną używaną przez pierwotną wspólnotę chrześcijańską. Nie zmienia to jednak faktu, że Łukasz pokazuje Jezusa, który wykorzystuje symbolikę Święta Paschy, by pokazać uczniom istotę swojej misji. Święto to jednoczy w sobie trzy rzeczywistości: uobecnioną w teraźniejszości przeszłość i spodziewaną przyszłość. Dzięki „uobecnieniu” zostaje przerzucony pomost między przeszłością i teraźniejszością. W ten sposób Pascha i dobra nowina o Wyjściu przekształciła się w treść Nowego Przymierza, wielkiego, ostatecznego (por. https://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TB/rec_wk_rytpaschy.html.

Co jednak oznacza, że Jezus nie będzie spożywał Paschy, aż się spełni w królestwie Bożym? W Jego czasach królestwo Boże miało wymiar eschatyczny, miało ono być powszechne w przyszłości, panowanie Boga miało rozciągnąć się w czasach ostatecznych na wszystkie narody ziemi, przy czym Jezus w swoim nauczaniu wskazywał, że o przynależności do niego decyduje nie narodowość, ale postawa, rzeczywiste uznanie panowania Boga. Królestwo wspomniane przez Jezusa można rozumieć jako to ostateczne, eschatyczne.