Jan Chrzciciel to największy z ludzi, ale każdy, kto się znajdzie w eschatycznym królestwie Bożym jest większy od niego. Nie musi to jednak oznaczać jakiegoś pomniejszenia Jana w stosunku do tych, którzy będą żyli po nim.
(24) Gdy wysłannicy Jana odeszli, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: Coście wyszli zobaczyć na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? (25) Ale coście wyszli zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w pałacach królewskich przebywają ci, którzy noszą okazałe stroje i żyją w zbytkach. (26) Ale coście wyszli zobaczyć? Proroka? Tak, mówię wam, nawet więcej niż proroka. (27) On jest tym, o którym napisano: Oto posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby przygotował Ci drogę. (28) Powiadam wam bowiem: Między narodzonymi z niewiast nie ma większego od Jana. Lecz najmniejszy w królestwie Bożym większy jest niż on. (29) I cały lud, który Go słuchał, a nawet celnicy przyznawali słuszność Bogu, przyjmując chrzest Janowy. (30) Faryzeusze zaś i uczeni w Prawie udaremnili zamiar Boży względem siebie, nie przyjmując chrztu od niego.
Warto zwrócić uwagę na to, że Łukasz tłem pytań Jezusa skierowanych do tłumu czyni pustynię. Zapewne jest tu nawiązanie do tego, że słowo Boże zostało skierowane do Jana na pustyni (Łk 3,2). Ale zaznajomieni ze Starym Testamentem słuchacze mogli również widzieć tu odniesienie do starotestamentowego obrazu pustyni. Z jednej strony to miejsce objawienia Boga, miejsce z-którego-przemawia-Bóg, z drugiej strony to miejsce próby narodu wybranego, z której nie zawsze wychodził on zwycięsko (por. Łk 4, 1-13 – Bóg to nie On). Pierwsze pytanie, które zadaje Jezus, odwołuje się do pojmowania rośliny w tekstach biblijnych: bywała ona symbolem chwiejności, niestałości, słabego oparcia, podatności na zmiany (1 Krl 14,15; 2 Krl 18,21; Ez 29,6). A zatem Jan nie jest kimś chwiejnym, słabym, być może uprawnione jest skojarzenie, że to przemawiający z pustyni mocny głos Boga. Drugie pytanie nawiązuje do życia dworskiego, miękkie szaty oznaczają życie wygodne, w przepychu. Chociaż Łukasz nie mówi o tym, jak ubierał się Jan, jasne jest, że na pustyni nie żyje się wygodnie.
Trzecie pytanie prowadzi do wyjaśnienia, kim jest Jan. Jezus mówi o wielkości Jana Chrzciciela jako tego, który jest spełnieniem proroctwa Malachiasza (Ml 3, 1.23, nie jest to jednak dokładny cytat). Łukasz nie podaje jednak, tak jak Mateusz, że to Jan jest właśnie oczekiwanym Eliaszem z tego proroctwa (Mt 11, 14). Być może czyni tak ze względu na to uznanie Jana za kogoś więcej niż proroka, chociaż w porównaniu z Eliaszem jego działalność nie była tak spektakularna (por. 1 Krl 17, 8-24, 18, 1-46; 2 Krl 2, 11). Jan, zgodnie ze starożytnym zwyczajem dotyczącym królów i zapowiedzią z Księgi Malachiasza, miał przygotować drogę królowi, by ten nie musiał się zatrzymywać ani zbaczać z drogi. Mistrz z Nazaretu wydaje o Janie niezwykłe świadectwo, tym bardziej że Jan nie dokonywał tak spektakularnych znaków jak np. Eliasz: „Między narodzonymi z niewiast nie ma większego od Jana”. A jednak od tej postaci z pogranicza Starego i Nowego Przymierza każdy w królestwie Bożym, a więc królestwie eschatycznym (por. Łk 6, 20-26 – Błogosławieni), jest większy. To zapewne miało podkreślić znaczenie królestwa Bożego, które nie wiąże się z potęgą ziemską i z byciem potężnym na ziemi. Niekoniecznie jednak musi to oznaczać jakieś pomniejszenie Jana Chrzciciela w stosunku do tych, którzy będą żyli po nim.
