Niebo nie znajduje się w chmurach nad naszymi głowami i nie polega na skakaniu z chmury na chmurę w towarzystwie chrubinków. Nie sprowadza się ono również do nieustannych niedzielnych nabożeństw ze śpiewającymi bezustannie chórami anielskimi. Nie jest to również miejsce wiecznej nudy albo wiecznego wykonywania swoich ulubionych ziemskich czynności, jak łowienie ryb, grillowanie czy granie w gry sieciowe.
Niebo to stan, w którym centrum nowego życia człowieka jest Bóg. Niebo opiera się na różnorodności zbawionych. Człowiek „wchodzący” do nieba przynosi Bogu osobę, w której zapisane jest na zawsze wszystko, co się wydarzyło i co zostało zrobione, i w której wieczną przyszłość zyskuje wszystko, co zostało uczynione z miłości. W niebie człowiek otrzyma również możliwość rozwijania się w miłości. Wchodząc do nieba jest on bowiem bardziej gotowością do miłości niż miłością, gotowością, którą Bóg napełnia własną pełnią miłości. W niebie będą więc gotowości bardziej i mniej ułomne, jednak dzięki tej różnorodności będzie mogła toczyć się historia miłości, gdyż Boża miłość będzie prowadziła szczątkowe gotowości do wspólnoty ze sobą, a te mniejsze i większe gotowości staną się dla siebie wzajemnie okazją do rozwoju w miłości. Niebo ma też wymiar intelektualny, gdyż człowiek będzie poznawał Boga przez całą wieczność. Tajemnicy Boga nie zgłębi jednak nigdy, gdyż Bóg zawsze pozostanie całkowicie różny od człowieka. To odkrywanie Boga będzie dla człowieka w niebie pasją, źródłem radości, dostarczy niewypowiedzianej satysfakcji.
Teologia spotkania i dialogu podpowiada, że poznanie Boga w niebie będzie się dokonywało w dialogu, do którego każdy na swój sposób jest zdolny, że właśnie w nim będzie następowało zbliżanie do siebie tak różnych światów Boga i ludzi, gdyż dialog może prowadzić do stopniowego odkrywania świata osoby, udostępniania go drugiemu. W niebie stanie się jasne, przynajmniej w jakiejś części, całe bogactwo słów, wychodzące daleko poza ich znaczenia słownikowe. Wypracowywany w ziemskich rozmowach z takim trudem wspólny język w niebie zyska swój właściwy kształt. Można przypuszczać, że budowanie języka, poznawanie słów będzie obok poznawania Boga drugą największą pasją człowieka.
Proponowana literatura:
1. Hans Urs von Balthasar, Eschatologia w naszych czasach, Kraków 2008.
2. Ignacy Bokwa, Eschatologia znaczy pełnia, Sandomierz 2003.
3. Zbigniew Danielewicz, Niebo. Historia przyszłości, Warszawa 2000.
4. Gisbert Greshake, Życie silniejsze niż śmierć. O nadziei chrześcijańskiej, Poznań 2010.
5. Zdzisław Kijas, Niebo, czyściec, piekło. W domu Ojca, dla kogo, w oddaleniu, Kraków 2009.
6. Robert M. Rynkowski, Zrozumieć wiarę. Niecodzienne rozmowy z Bogiem, Kraków 2015.
Przejdź do innych haseł Subiektywnego Leksykonu Teologicznego

