Jest tylko jedna modlitwa, która pochodzi od samego Jezusa, zostawiona nam przez Niego. W ewangeliach jest ona zapisana w różnych wersjach, ale nie ma raczej jednoznacznych argumentów skłaniających do kwestionowania jej pochodzenia od Mistrza. Skoro jednak uczniowie zapamiętali, że właśnie tę modlitwę Jezus zalecał swoim uczniom, można przypuszczać, że zawarte są w niej elementy najisotniejsze dla bycia uczniem Jezusa i być może w niej w pierwszym rzędzie należałoby ich poszukiwać.
Na pierwszym miejscu jest bycie blisko Boga (modlitwa) i uznanie jego panowania nad naszym życiem, pragnienie, by dokonywała się Jego wola. Do tego dochodzi oczekiwanie królestwa Bożego (nie tylko tego w niebie, ale i panowania Boga na ziemi, zatem królestwa, w którym, jak wskazuje G. Lohfink w swoim „Jezusie z Nazaretu”, lud Boży bedzie zjednoczony), a także prośby o zaspokojenie potrzeb życiowych, odpuszczenie grzechów i niewystawianie na próbę. Chodzi więc o bliskość Boga, do której wszystko inne prowadzi.
