Są książki teologiczne, w których odniesienia biblijne autorom nie przeszkadzają. Czasami zmusza do tego ich przedmiot, np. poglądy innego autora, który miał pomysł, by do Biblii się nie odwoływać. Niekiedy jednak można mieć wrażenie, że do autora nie dotarł postulat, by teologia była biblijna, w tym sensie, że jej podstawowym źródłem powinno być Pismo Święte. Miałem więc sporo szczęścia, że na studiach promotor skierował moją uwagę na autora, którego każda praca przeniknięta była refleksjami biblijnymi – ks. Wacława Hryniewicza. Takiej szkoły się nie zapomina.
W pracach Hryniewicza zawsze fascynowało mnie jego poszukiwanie, poprzez docieranie do znaczenia słów oryginału, przyglądanie się rozmaitym tłumaczeniom i możliwościom interpretacji, właściwego sensu tekstu biblijnego. W książce, która ukaże się w marcu, idzie jeszcze dalej, bo analizom poddaje najstarsze warstwy nauczania Jezusa (Ewangelia Galilejska), targumy, pisma apokryficzne i apokaliptyczne, by tam odnaleźć uzasadnienie nadziei.
Wacław Hryniewicz, Nadzieja woła głośniej niż lęk. Eseje wokół nauczania Jezusa historycznego, Wydawnictwo Charaktery.


Hryniewicz (Halik, Ravasi, Musiał i Pelanowski) to potęga, nie ma co!