Teologia nie jest przestarzałą pseudonauką rodem ze średniowiecza. Nie jest to również tajemna wiedza religijna zarezerwowana dla garstki wybranych, posługująca się niezrozumiałymi i archaicznymi pojęciami. Adepci teologii nie dostają dyplomów na podstawie znajomości pacierza, różańca i katechizmu, a przedmiotem ich rozważań nie jest są problemy typu, ile diabłów zmieści się główce szpilki czy jaka jest temperatura ognia piekielnego.
Teologię nie jest łatwo zdefiniować. Etymologia wyrażenia „teologia” (theos – bóg, logos – słowo, nauka) wskazuje, że chodzi o naukę dotyczącą Boga. Wydaje się jednak, że trudno by jakakolwiek nauka dotyczyła wprost Boga. Dlatego definicje teologii często wskazują inne przedmioty tej nauki. Definicje przedmiotowe (przedmiotem teologii są w nich objawienie, wiara, prawdy wiary, dogmaty) to np. takie: „W ścisłym sensie teologia w swojej istocie jest to świadomie podjęty przez osobę wierzącą wysiłek słuchania autentycznego słowa objawienia Bożego, wysiłek poznania tego słowa za pomocą metod naukowych i refleksyjnego rozwijania osiągniętych w ten sposób rezultatów” (Mały słownik teologiczny); teologia to „metodyczna i systematyczna refleksja nad treścią wiary” (Edward Schillebeeckx). Personalistyczne definicje (przedmiotem teologii jest w nich Bóg, Chrystus czy człowiek) to np. takie: „nauka o Bogu, człowieku i jego środowisku w świetle Słowa Bożego danego nam najpełniej w Jezusie Chrystusie”.
Trudności związane z tymi definicjami teologii: koncentracja na wyłącznie naukowym wymiarze teologii (wielu teologów jest przekonanych, że każdy, kto zastanawia się nad swoją wiarą, jest teologiem), przesunięcie pierwszorzędnego przedmiotu teologii, czyli Boga, na drugi plan (zwłaszcza w definicjach przedmiotowych), pominięcie relacji osobowej łączącej teologa z Bogiem (teologowie zgadzają się, że nie do przyjęcia jest hipoteza niewierzącego teologa). Proponowana definicja: „teologia w ścisłym sensie to taka racjonalna ludzka rozmowa o spotkaniu z objawionym Bogiem, w której uczestniczy sam Bóg” (Każdy jest teologiem). Zalety definicji: przesunięcie Boga na pierwszy plan, wskazanie na Jego nieneutralność w dyskursie teologicznym, objęcie szerokiego spektrum działań teologicznych, wskazanie dialogicznego charakteru teologii.
Proponowana literatura:
1. Stanisław Celestyn Napiórkowski, Jak uprawiać teologię?, Wrocław 2002.
2. Robert M. Rynkowski, Każdy jest teologiem. Nieakademicki wstęp do teologii, Kraków 2012.
Przejdź do innych haseł Subiektywnego Leksykonu Teologicznego
