Zastanawiasz się może, Drogi Czytelniku, jak ja to robię, że znajduję czas na pisanie i tekstów blogowych (rzadko, ale jednak), i książek (jeszcze rzadziej, ale jednak). Wszystko dzięki kawie. To ona jest moim najlepszym przyjacielem w zmaganiach ze snem, niżami i brakiem twórczego natchnienia.
Jest zatem dla Ciebie, Drogi Czytelniku, oczywiste, że bez kawy nie napiszę kolejnej książki, że rzadziej będą pojawiały się teksty na blogu. Sprawa nie jest jednak stracona, bo kawę możesz mi po prostu kupić (a jeśli już to zrobiłeś, zachęcić do tego samego swoich znajomych).
W jaki sposób? Nie, nie musisz dokonywać żadnych wpłat na bliżej nieokreślone konta, wystarczy, że nabędziesz moją książkę „Każdy jest teologiem”. Może znajdziesz ją w księgarni, a może zamówisz w księgarni internetowej. Księgarnia Wydawnictwa WAM i Sklep Deon.pl oferują ją akurat w korzystnej promocji.
Będę Ci wdzięczny, jeśli poinformujesz o książce znajomych – kawy nigdy za wiele.

