Archiwa tagu: każdy jest teologiem

Bożonarodzeniowy prezent dla czytelników

Kolejne święta Bożego Narodzenia, święta Wcielenia Boga… Przypominają nam one o czymś niesłychanym: oto Bóg stał się człowiekiem. Dlaczego jednak to zrobił? Czy przyczyną był tylko grzech człowieka? A może chodziło Mu o doświadczenie bycia stworzeniem? Czego jednak w kondycji człowieka Bóg mógłby chcieć doświadczyć najbardziej i po co?

To fragment bożonarodzeniowego prezentu dla czytelników mojej książki Każdy jest teologiem. Nieakademicki wstęp do teologii (Wydawnictwo WAM, Kraków 2012, s. 176), prezentu, którego zapasy się nie wyczerpią, nie trzeba też być jedną z 5 pierwszych osób, by go dostać. Wystarczy kliknąć w link: https://replik.pl/fg/__-7rndDil/, a następnie wpisać hasło i pobrać znajdujący się pod tym linkiem plik. Na hasło pozwalające ten plik pobrać składają się nazwa miejscowości (pisana małą literą), o której dużo piszę w rozdziale 2 książki, oraz podana w stadiach odległość tej miejscowości od Jerozolimy (dwucyfrowa liczba); obie części hasła pisane razem, bez spacji. Alternatywne miejsce pobrania pliku: https://dysk.onet.pl/link/GPJ9N (hasło pozwalające otworzyć plik takie samo jak wyżej).

Tych, którzy książki jeszcze nie mają, zachęcam do jej nabycia. Dzięki niej nie tylko można zaoszczędzić na porannej kawie (patrz: Natan), ale również i na ciastka do popołudniowej kawy, gdyż książka jest do kupienia w korzystnej cenie. Można ją też podarować, wtedy obdarowany dostanie podwójny (książka + prezent bożonarodzeniowy), a nawet potrójny (książka + prezent bożonarodzeniowy + korzyści kawowe) podarunek.

Oto kilka księgarń internetowych, w których książka jest dostępna:

1. Księgarnia Wydawnictwa WAM: https://e.wydawnictwowam.pl/tyt,62519,Kazdy-jest-teologiem.htm (darmowa dostawa od 50 zł, można dokupić inne ciekawe książki);
2. Księgarnia Bonito: https://bonito.pl/k-90199689-kazdy-jest-teologiem (sporo punktów odbioru osobistego);
3. Księgarnia Matras: https://www.matras.pl/kazdy-jest-teologiem-nieakademicki-wstep-do-teologii.html (bardzo wiele punktów odbioru osobistego);
3. Księgarnia Inbook: https://www.inbook.pl/product/show/433697/ksiazka-kazdy-jest-teologiem-rynkowski-robert-m-ksiazki-nauki-humanistyczne-religia.

Oczywiście książkę można znaleźć również w innych księgarniach.

Recenzje

Kup kawę

Kup autorowi kawę

Zastanawiasz się może, Drogi Czytelniku, jak ja to robię, że znajduję czas na pisanie i tekstów blogowych (rzadko, ale jednak), i książek (jeszcze rzadziej, ale jednak). Wszystko dzięki kawie. To ona jest moim najlepszym przyjacielem w zmaganiach ze snem, niżami i brakiem twórczego natchnienia.

Jest zatem dla Ciebie, Drogi Czytelniku, oczywiste, że bez kawy nie napiszę kolejnej książki, że rzadziej będą pojawiały się teksty na blogu. Sprawa nie jest jednak stracona, bo kawę możesz mi po prostu kupić (a jeśli już to zrobiłeś, zachęcić do tego samego swoich znajomych).

W jaki sposób? Nie, nie musisz dokonywać żadnych wpłat na bliżej nieokreślone konta, wystarczy, że nabędziesz moją książkę „Każdy jest teologiem”. Może znajdziesz ją w księgarni, a może zamówisz w księgarni internetowej. Księgarnia Wydawnictwa WAM i Sklep Deon.pl oferują ją akurat w korzystnej promocji.

Będę Ci wdzięczny, jeśli poinformujesz o książce znajomych – kawy nigdy za wiele.

Czy każdy może być teologiem?

Kiedy napotykano na jakiś problem, od razu pojawiał się tłum ludzi, dzielących się opiniami, argumentami, cytatami. […] Żołądki były puste, domy ogołocone, ale umysły przepełnione były bogactwem Tory.

W książce Każdy jest teologiem. Nieakademicki wstęp do teologii przekonuję, że każdy, kto kocha Boga, każdy, kto się modli, w pewnym sensie jest już teologiem. A jeśli tak rozumie się teologię i tak rozumie się pojęcie teologa (w książce definiuję ją jako taką racjonalną rozmowę o objawionym Bogu, w której uczestniczy sam Bóg), to trzeba uznać, że teologiem jest nie tylko ten, kto wykłada na uczelni, kto zdobył tytuł naukowy z teologii, ale że jest nim na przykład zwykły ksiądz, katecheta, ostatecznie zaś każdy wierzący. Nie jest to zresztą nic nadzwyczajnego, bo  doktorem Kościoła jest np. Katarzyna ze Sieny, która właściwie nigdy profesjonalnie nie zajmowała się teologią.

Ks. prof. Dariusz Kowalczyk, chociaż niezbyt skłonny do tego, by za pierwsze teolożki uznać sprzeczające się w V w., w czasie burzliwych synodów i soborów chrystologiczno-trynitarnych, o naturę Jezusa przekupki na targach, stwierdza jednocześnie:

Z drugiej strony cieszyłbym się, gdyby teolodzy potrafili trafić ze swą teologią „pod strzechy” i wzbudzić dyskusje teologiczne wśród tzw. zwyczajnych ludzi.

Czy jednak „zbłądzenie” teologii pod strzechy (dzisiaj tym strzechami może być internet) jest w ogóle możliwe? Czy możliwe jest, żebyśmy u cioci na imieninach zamiast o życiu celebrytów rozmawiali o unii hipostatycznej? Tak, to prawda, często wydaje się to niemożliwe, zwłaszcza gdy widzi się zainteresowanie tematami wiary (jeśli nie dotyczą one kwestii moralnych) i poziom dyskusji o nich. Pewną nadzieję, że nie są to tylko puste mrzenia, by każdy wierzący był teologiem, daje dokonany przez Abrahama J. Heschela opis zaangażowania w rozważanie kwestii religijnych Żydów żyjących na ziemiach polskich:

Ponieważ ideały aszkenazyjskich Żydów podzielane były przez wszystkich, relacje pomiędzy różnymi częściami społeczności – między uczonym a ignorantem, studentem jeszywy [wyższa szkoła nauk talmudycznych] a kupcem – miały zażyły organiczny charakter. Przyziemność wieśniaków, serdeczność zwykłych ludzi i duchowa prostota magidów (niezawodowych kaznodziejów) przenikały do bet hamidraszu – domu modlitwy, który był także domem studiów i nauczania. Robotnicy, chłopi, tragarze, rzemieślnicy, sklepikarze – wszyscy byli partnerami w Torze. Magidzi – termin ten prawdopodobnie powstał w Europie Wschodniej – do nikogo nie zwracali się o dyplomy. Czuli się upoważnieni przez Boga, aby być kaznodziejami moralności. (Abraham J. Heschel, „Pańska jest ziemia”, s. 43n)

Biedni Żydzi, których dzieci znały tylko smak „ziemniaków w niedzielę, ziemniaków w poniedziałek, ziemniaków we wtorek” zasiadali tam jak intelektualni magnaci. Posiadali oni całe skarby myśli, bogactwo wiadomości, idei i powiedzeń wielu stuleci. Kiedy napotykano na jakiś problem, od razu pojawiał się tłum ludzi, dzielących się opiniami, argumentami, cytatami. Ktoś stawiał pytanie na temat spornego fragmentu z dzieła Majmonidesa – i wielu rywalizowało ze sobą w próbach wyjaśnienia go, prześcigając się nawzajem w subtelności dialektycznych rozróżnień lub w cytowaniu nieoczywistych źródeł. Żołądki były puste, domy ogołocone, ale umysły przepełnione były bogactwem Tory. (Abraham J. Heschel, Pańska jest ziemia, s. 51n)

Skoro było to możliwe w polskich Żydów, dlaczego miałoby nie być możliwe u polskich chrześcijan?

Każdy jest teologiem. Nieakademicki wstęp do teologii

Każdy jest teologiem. Nieakedemicki wstęp do teologiiKażdy jest teologiem. Nieakademicki wstęp do teologii” (książka mojego autorstwa  wydana przez Wydawnictwo WAM), to jak sam tytuł wskazuje, książka dla każdego, bo jak stwierdził Benedykt XVI, „każdy, kto kocha Boga, jest przynaglony, by stać się w pewnym sensie teologiem”. Do tych słów nawiązuje nie tylko okładka książki, ale i jej treść.

To książka dla tych, którzy teologią zajmują się od lat – by zachęcić ich do postawienia sobie na nowo pytania: jak uprawiać teologię? Jest też dla tych, którzy zaczynają przygodę z teologią – by chcieli i potrafili uprawiać teologię, nie dla zdobywania kolejnych stopni kariery naukowej. Książka ta jest też dla tych, którzy zastanawiają się nad swoją wiarą, żyją modlitwą – by uwierzyli w to, że również oni są teologami.

Objętość książki nie jest duża (176 stron), a cena niewygórowana (niecałe 20 zł). Zachęcam więc do czytania i wyrażania swoich opinii, za które będę niezmiernie wdzięczny. Wszak teologia w ścisłym sensie to taka racjonalna ludzka rozmowa o spotkaniu z objawionym Bogiem, w której uczestniczy sam Bóg. A zatem rozmawiajmy…

Na stronie Polskiego Radia można posłuchać mojej rozmowy o książce z redaktorem Janem Pniewskim.

Zobacz, co inni sądzą o książce. Poniżej recenzje książki. Czytaj dalej

Co w polskiej teologii?

Niełatwo być prorokiem, zwłaszcza we własnym kraju, w którym coś, co wydawało się prawdziwe i oczywiste jeszcze rok temu, dzisiaj już takie oczywiste nie jest. Zwłaszcza gdy rzecz dotyczy futbolu i teologii… czy może raczej tego pierwszego. Bo weź tu twórz porównania, jak piłkarze robią ci dowcip i zaczynają strzelać bramki już od pierwszego meczu. No, co prawda nie od razu zwyciężają, co prawda tych bramek niezbyt wiele, ale i tak jest postęp, bo mecze ogląda się z większą przyjemnością niż kiedyś, a mecz o wszystko to nie drugi, ale trzeci mecz w turnieju. A co do tego ma teologia? Czytaj dalej