Wrzuciłem kiedyś na Facebooka krótki post: „Mądrości, mądrości nam potrzeba”. Parę lajków i komentarzy było, ale bez szału. Niby nie ma co się dziwić. Znajomy z żalem opowiada, że gdy wrzuca na Facebooka mądre cytaty z Ojców Kościoła, lajków jest ledwie kilka, ale gdy wrzucił po przeprowadzeniu się do nowego akademika post „Ri.. Ri.. Riviera” (niestety, nie pamiętam prawdziwej nazwy tego akademika), lajków było zatrzęsienie. Czytaj dalej
Archiwa tagu: mądrość
Łk 7, 31-35 – Dzieci mądrości
Bez pomocy Mądrości, nie będąc jej dzieckiem, nie można widzieć w Janie kogoś innego niż obłąkanego, a w Jezusie – kogoś innego niż korzystającego z życia przyjaciela grzeszników
(31) Z kim więc mam porównać ludzi tego pokolenia? Do kogo są podobni? (32) Podobni są do dzieci przesiadujących na rynku, które głośno przymawiają jedne drugim: Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wyście nie płakali. (33) Przyszedł bowiem Jan Chrzciciel: nie jadł chleba i nie pił wina; a wy mówicie: Zły duch go opętał. (34) Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije; a wy mówicie: Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników. (35) A jednak wszystkie dzieci mądrości przyznały jej słuszność.
Po określeniu Jana Chrzciciela jako największego spośród narodzonego z niewiast, Jezus kieruje zarzut do swoich słuchaczy. Stosuje porównanie, odwołując się do swego rodzaju przysłowia: dzieci mają pretensję do swoich rówieśników, że ci nie chcą zachowywać się tak, jak oni sobie życzą. Podobnie zachowują się Jego słuchacze: w Janie Chrzcicielu nie podoba im się to, że nie jadł i nie pił, w Jezusie – to, że je i pije. Być może nie najlepsze jest tłumaczenie: „zły duch go opętał”. Chodzi tu raczej o to, że Jan Chrzciciel go ma, a więc równie dobrze można to odczytywać jako zarzut szaleństwa prowadzącego do przesadnej ascezy. Z kolei Jezus wydaje się za bardzo przywiązany do życia doczesnego.
Dość zagadkowy jest w. 35. Jest on tłumaczony również tak: „Mądrość została usprawiedliwiona przez wszystkie swoje dzieci”. Można przypuszczać, że chodzi tu o Mądrość (Bożą), tak więc ci, którzy są dziećmi tej Mądrości dostrzegają, że Jan i Jezus są jej wysłańcami, choć tak różnymi od siebie. Bez pomocy tej Mądrości, nie będąc jej dzieckiem nie da się widzieć w Janie kogoś innego niż obłąkanego, a w Jezusie – kogoś innego niż korzystającego z życia przyjaciela grzeszników.
