Archiwa tagu: Maryja

Łk 2, 1-5 – wyprawa

(1) W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie.  (2) Pierwszy ten spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz. (3) Wybierali się więc wszyscy, aby się dać zapisać, każdy do swego miasta. (4) Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, (5) żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna. (Łk 2, 1-5)

Czy rzeczywiście opisana przez Ewangelistę wyprawa do Betlejem miała miejsce? Duża część historyków w to wątpi, gdyż uważają, że Łukasz odnosi się do spisu Kwiryniusza z 6 r. po Chr., a poza tym było wymagane zapisywanie się nie w miejscu urodzenia, ale w miejscu zamieszkania. Fakt historyczny czy nie, istotny jest w tym tekście motyw wyprawy. Dodajmy, że niełatwej, bo przecież Maryja była w zaawansowanej ciąży. A jednak Józef i Maryja decydują się na porzucenie dotychczasowego życia, by podjąć wyzwanie i wędrówkę w nieznane.  Trudna wyprawa, pod­ję­cie wyzwa­nia zmie­nia. Najczęściej z takich wypraw nie powracamy „z powrotem” (by nawiązać do tytułu książki J.R.R. Tolkiena). Również Józef i Maryja wrócili w to samo miejsce, ale nie z powrotem.

Wniebowzięcie Maryi

Właściwie z wniebowzięciem Maryi jest ten problem, że można by się spodziewać – jeśli weźmie się pod uwagę miejsce, jakie wśród świąt kościelnych zajmuje 15 sierpnia – że będzie mu poświęcony jakiś znaczący fragment Biblii. Tymczasem w Piśmie nie ma na ten temat ani słowa. Dlatego czytanie przeznaczone na ten dzień to fragment Ewangelii Łukasza poświęcony odwiedzinom Maryi u jej krewnej Elżbiety (Łk 1, 39-56). Odwiedziny te mają mało wspólnego z wniebowzięciem, ale warto zwrócić uwagę na to, że w gruncie rzeczy to fragment Biblii zawierający najobszerniejszą wypowiedź Maryi. W innych wypadkach te wypowiedzi to zaledwie krótkie frazy. Na uroczystość wniebowzięcia dostajemy zatem tekst, w którym Matka Boża w odpowiedzi na pozdrowienie Elżbiety mówi o wielkości swojej misji: będą mnie błogosławić wszystkie pokolenia. Jednocześnie mówi również, a może przede wszystkim, o wielkości Boga, który przejawia moc swego ramienia. Wielkość Maryi nie wynika zatem z jej dokonań, ale z czynów Boga. To nie ona sama dokonała czegoś wielkiego, ale to Bóg dokonał wielkich rzeczy w niej i dla niej. Ten związek jest również widoczny we wniebowzięciu: to nie Maryja sama wstępuje do nieba, ale jest do niego „brana”, to nie ona dokonuje czegoś wielkiego, ale czegoś wielkiego dokonuje Bóg.

Wniebowzięcie wskazuje zatem nie tyle na wielkość Maryi, która z ubogiej Żydówki stała się królową świata, ile na wielkość Boga, który może nie tylko rozpraszać wrogów, ale i wziąć kogoś do nieba. Pytanie, czy w naszych obchodach tego największego święta maryjnego ten związek dostrzegamy. Czy w istocie nie skupiamy się jedynie na wspomnianym w Ewangelii Łukasza błogosławieniu Maryi, zamiast tak jak ona wielbić czyny Boga? Wydaje się, że 15 sierpnia to dobra okazja, by przypomnieć sobie o tym, co zrobił Bóg nie tylko dla Maryi, ale i dla nas wszystkich.