Są takie okresy, jak adwent czy post, gdy mamy większą skłonność do sprzątania, porządkowania. Lubimy, by na święta dom był czystym, pachnącym i porządnym. By atmosfera w nim była miłą, a my wszyscy uśmiechniętymi do siebie i zadowolonymi, potrawy zaś smacznymi. Bo zwłaszcza w okresie świątecznym nie wypada, by coś było zwyczajnie brudne, nieporządne, złe. Coś takiego jest po prostu niepoważnym.
No a cóż dopiero, gdy mówimy o naprawdę ważnych sprawach? Czy rozwiązanie, które proponujemy, może być tylko zasadne? Czy nie musimy raczej przekonać, że nasza idea jest zasadną, nasz pomysł najlepszym, a nasze poglądy słusznymi? Poglądy adwersarza mogą sobie być słuszne, ale gdzie im do naszych, które są słusznymi! A skoro tak, to niech ów adwersarz nie będzie przemądrzałym i uzna naszą rację.
