Czy musi być słabo?

Nie mam pretensji, że ktoś ma określone poglądy teologiczne, że na pewne problemy patrzy w ten czy inny sposób, niezgodny z tym, jak ja na nie patrzę. Gdy jednak czytam (słucham) różnego rodzaju wypowiedzi niektórych katolickich publicystów czy popularnych duszpasterzy, zadaję sobie pytanie: dlaczego to jest tak teologicznie słabe? I czy to musi być tak słabe? Dlaczego argumentacja jest tam na poziomie gimnazjalisty? Być może taki styl wypowiedzi wymusza internet, w którym najczęściej te wypowiedzi się pojawiają. Bo może im tekst słabszy, tym więcej komentarzy.

Myślę, że można żałować, że wśród propozycji rekolekcji na zbliżający się wielki post nie ma (bo chyba nie ma) rekolekcji teologicznych. Rekolekcji, podczas których ci wszyscy, którzy wypowiadają się na tematy teologiczno-kościelne, mogliby sobie przynajmniej uświadomić, że nie zawsze wystarczy do tego chęć szczera. Że czasem warto poczytać, przemyśleć, poszperać. Że czasem warto posłuchać kogoś innego niż tylko samego siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *