Archiwa tagu: duszpasterstwo

Poruszone serce – poruszony umysł

Czy duszpasterz musi być szczególnie wykształcony teologicznie? Może teologia przeszkadza, bo wierni nie oczekują i nie potrzebują skomplikowanych rozważań teologicznych? Może wystarczy, by był zaangażowany? To, że do bycia wybitnym duszpasterzem nie potrzeba wiedzy teologicznej, zdaje się potwierdzać przykład Jana Marii Vianney’a (patrona proboszczów), który ledwie ukończył seminarium, a w Ars głosił bardzo proste kazania o kilku sprawach: grzechu i jego skutkach, pokucie, odzyskaniu łaski uświęcającej, Eucharystii, modlitwie. Czytaj dalej

Bóg jest dobry zawsze?

Dlaczego postępuje sekularyzacja, porzucanie wiary? Niektórzy mówią, że winni są temu sami duszpasterze. Bo mówią słabe kazania, angażują się w politykę, mówią ciągle o grzechu, przedstawiają obraz Boga jako tyrana czyhającego na potknięcie człowieka, by go ukarać. Zgoda. Myślę jednak, że równym zagrożeniem są duszpasterze mówiący płomienne homilie, zaangażowani w pracę duszpasterską, stroniący od polityki, mówiący ciągle i wyłącznie o miłości i dobroci Boga. Czytaj dalej

Czy musi być słabo?

Nie mam pretensji, że ktoś ma określone poglądy teologiczne, że na pewne problemy patrzy w ten czy inny sposób, niezgodny z tym, jak ja na nie patrzę. Gdy jednak czytam (słucham) różnego rodzaju wypowiedzi niektórych katolickich publicystów czy popularnych duszpasterzy, zadaję sobie pytanie: dlaczego to jest tak teologicznie słabe? I czy to musi być tak słabe? Dlaczego argumentacja jest tam na poziomie gimnazjalisty? Być może taki styl wypowiedzi wymusza internet, w którym najczęściej te wypowiedzi się pojawiają. Bo może im tekst słabszy, tym więcej komentarzy.

Myślę, że można żałować, że wśród propozycji rekolekcji na zbliżający się wielki post nie ma (bo chyba nie ma) rekolekcji teologicznych. Rekolekcji, podczas których ci wszyscy, którzy wypowiadają się na tematy teologiczno-kościelne, mogliby sobie przynajmniej uświadomić, że nie zawsze wystarczy do tego chęć szczera. Że czasem warto poczytać, przemyśleć, poszperać. Że czasem warto posłuchać kogoś innego niż tylko samego siebie.