Bóg jest dobry zawsze?

Dlaczego postępuje sekularyzacja, porzucanie wiary? Niektórzy mówią, że winni są temu sami duszpasterze. Bo mówią słabe kazania, angażują się w politykę, mówią ciągle o grzechu, przedstawiają obraz Boga jako tyrana czyhającego na potknięcie człowieka, by go ukarać. Zgoda. Myślę jednak, że równym zagrożeniem są duszpasterze mówiący płomienne homilie, zaangażowani w pracę duszpasterską, stroniący od polityki, mówiący ciągle i wyłącznie o miłości i dobroci Boga.

Jeśli bowiem słusznie oczekujemy, że każdy wierny będzie czytał Pismo Święte i literaturę religijną inną niż traktującą o cudownych dietach biblijnych czy cudach poszczególnych świętych albo objawieniach prywatnych, to musimy też zakładać, że wcześniej czy później natrafi np. na Księgę Hioba, w której odpowiedź na pytanie o cierpienie niewinnego nie jest wcale oczywista. Wcześniej czy później trafi też na miejsca, w których mowa jest o gniewie Boga, a nawet samego Jezusa. I co wtedy, wystarczy mu odpowiedź, że Bóg jest dobry zawsze?

Jeden komentarz do “Bóg jest dobry zawsze?

  1. rafi

    Moim zdaniem ksiądz powinien inspirować do tego, by ludziom (przynajmniej niektórym) chciało się kopać głębiej. I nie jest to rzecz łatwa. Ksiądz powinien mówić o tym, czym żyje. Nic tak nie inspiruje jak otworzyć swoje serce. I chyba przede wszystkim znaczenie ma to, jak żyje osoba, która mówi o Bogu. Ludzie nie lubią fałszu.

    Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację (nie wiem czy tak bywa) że jakiś opasły biskup podjeżdża luksusowym samochodem pod ubogą parafię w jakiejś zapadłej wsi. Jest msza, w Ewangelii padają słowa „Tak więc żaden z was nie może być moim uczniem, jeśli nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada”. To się nazywa lekcja życia. Czego uczą się na niej parafianie?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *