Nowa książka Roberta M. Rynkowskiego „Szyfr, muzeum i sykomora – czyli gdzie jest skarb prapradziadka” Czytaj dalej
Nowa książka Roberta M. Rynkowskiego „Szyfr, muzeum i sykomora – czyli gdzie jest skarb prapradziadka” Czytaj dalej
W dniach 3-8 kwietnia 2017 o 4.55 w audycji „Myśli na dobry dzień” w radiowej Jedynce będą emitowane moje felietony (temat: przemoc). Wszystkich, którzy o tej porze nie śpią, serdecznie zapraszam do słuchania. A ci, którzy śpią, będą mogli odsłuchać nagrania na stronie internetowej audycji (pliki umieszczane są obecnie, jak wynika z moich obserwacji, tego samego albo następnego dnia). Czytaj dalej
Nowa książka Roberta M. Rynkowskiego „Szyfr, muzeum i sykomora – czyli gdzie jest skarb prapradziadka” Czytaj dalej
Jeśli jest piekło muzyczne, bo bez wątpienia będą w nim na okrągło grać „Cichą noc” (no, być może na przemian z „Barką”). Żadną miarą pojąć nie mogę fenomenu popularności tej kolędy, uważanej za najpiękniejszą kolędę świata. Na szczęście kolędy angielskie to nie tylko „Cicha noc” (choć w gruncie rzeczy to kolęda austriacka), ale i dziewiętnastowieczna kolęda „God rest ye merry gentlemen” (jedna z moich ulubionych zagranicznych). Czytaj dalej
Telewizja Polska chwali się, że w wieczór sylwestrowy jej program muzyczny oglądało średnio 3,5 miliona widzów (największa widownia spośród wszystkich telewizji), a w szczytowym momencie – 5 milionów. Tym szczytowym momentem był występ Zenona Martyniuka, gwiazdy muzyki disco polo. Jak widać, pogłoski o śmierci łatwych, prostych i szybkich rytmów są mocno przesadzone, bo te mają się bardzo dobrze. Ale, jak się okazuje, tak samo dobrze ma się disco wiara, a więc wiara udzielająca łatwych, prostych i szybkich odpowiedzi tam, gdzie wcale nie są one takie oczywiste. Czytaj dalej
Na 54. Sympozjum Biblistów Polskich podana została informacja, że będzie przygotowywane wydanie VI Biblii Tysiąclecia. Jednak tekst nie będzie tłumaczony na nowo, tylko dotychczasowe tłumaczenie będzie poprawiane. Polscy bibliści będą poproszeni, by jeśli któryś zajmował się konkretnym passusem biblijnym, przesłał swoje uwagi. Czyli będzie zastosowana metoda: od egzegezy do poprawnego tłumaczenia. Czytaj dalej
Kto nie śpi o 4.55, 🙂 zapraszam do posłuchania moich felietonów w radiowej Jedynce. Pierwszy był dzisiaj, kolejne codziennie do soboty włącznie. A oto dzisiejszy: Czytaj dalej
Michał Gołębiowski na FB pyta:
Któż zaprzeczy, że staropolskie przekłady biblijne mają tego szczególnego ducha; że są niejednokrotnie bardziej wymowne od tych współczesnych?
Biblia Jakuba Wujka: „Wszystko troskanie wasze składając nań, gdyż on ma pieczą o was” (1P 5, 7: omnem sollicitudinem vestram proicientes in eum, quoniam ipsi cura est de vobis).
Por. Jan Kochanowski: „Włóż na Pana swój ciężar, a On cię ratuje” (Ps 55, 23: Iacta super Dominum curam tuam, et ipse te enutriet).
Raniero Cantalamessa, kaznodzieja papieski, jak sam przyznaje w tekście „Byłem krytycznie nastawiony do Odnowy”, był wręcz wrogiem ruchu charyzmatycznego. Z czasem, po uczestnictwie w wielu spotkaniach tego ruchu, jego nastawienie zmieniło się diametralnie i z zaciekłego przeciwnika stał się gorącym zwolennikiem Odnowy, porzucił nauczanie uniwersyteckie i stał się wędrownym kaznodzieją. Czytaj dalej
Wczoraj minęła kolejna rocznica wybuchu powstania w getcie warszawskim. Wraz z nim rozpoczął się początek końca historii polskich żydów. Czy ich zagłada nie była również stratą dla polskiej teologii? Może najdobitniej o tym, że tak, świadczy historia urodzonego w Warszawie Abrahama J. Heschela, który zdołał wyjechać przed wybuchem wojny do Stanów Zjednoczonych. I chociaż już przed wojną zyskał pewne uznanie, to dopiero w latach pięćdziesiątych napisał swoje najważniejsze dzieła filozoficzno-teologiczne.
Dzisiaj takie jego ksiażki, jak „Prorocy” czy „Bóg szukający człowieka”, cieszą się w Polsce sporym zainteresowaniem (wielokrotnie się do nich odwoływałem w „Zrozumieć wiarę„). A co by było, gdyby tacy autorzy jak on mogli nadal tworzyć w Polsce? Gdyby tu i teraz tworzyli tacy jak Heschel, Isaac Singer czy Icchok Perec i wielu, wielu innych? Jakie byłoby ich oddziaływanie na polską teologię i jaka byłaby ta teologia, gdyby tuż obok miała teologię żydowską? Choć nie sposób na te pytania odpowiedzieć, to warto je sobie zadać w kolejną rocznicę wybuchu powstania w getcie.