Internetowe banalizacje Jezusa

Czasami się zastanawiam, kto (choć mam tu pewne podejrzenia) całkiem mądrym i rozsądnym ludziom – dodajmy: w wieku dużo ponadgimnazjalnym – wmówił, że fajne jest wrzucanie do internetu, a zwłaszcza na Facebooka, tekstów pobożnościowych charakterystycznych dla niektórych początkujących uczniów gimnazjum: Jezus bardzo cię kocha, porozmawiaj z Nim, przytul się do niego. Nie wiem, skąd przychodzi im do głowy, że jest to super zwłaszcza w wielkim tygodniu. Czytaj dalej

Bez homilii w wielki piątek?

Właściwie to szkoda, że tylko w niedzielę palmową zwykle jest tak, że nie ma w czasie mszy ani homilii, ani kazania. Tekst męki Pańskiej, czytany zwykle z podziałem na role, jest i długi, i sam w sobie wyraźny i mocny. Ale wydaje się, że dobrze by było, żeby podobnie było w wielki piątek. W tym dniu bowiem nawet zwolennicy churchingu i poszukiwania wyjątkowych kaznodziejów za wiele nie są w stanie zrobić, bo tylko jeden kapłan w parafii ma możliwość wygłosić homilię. Może w niektórych parafiach robią to zazwyczaj o wiele lepiej niż w innych, ale i tak pole manewru jest ograniczone. Prawdę powiedziawszy, bardzo dobrej homilii wielkopiątkowej w „zwykłych” parafiach nie dane było mi słyszeć, choć nie da się powiedzieć, że liturgie są niedbale przygotowane. Czytaj dalej

Po co nam kardynałowie?

Jedni zachwycają się kard. Luisem Antonio Tagle, inni kard. Raymondem Burke, jeszcze inni kard. Gerhardem Müllerem. Był czas, gdy uznanie budzili kard. Karol Wojtyła czy kard. Stefan Wyszyński. Obecnie prawo udziału w konklawe ma 4 polskich kardynałów, przy czym 2, kard. Kazimierz Nycz i kard. Stanisław Dziwisz, jest w kraju i ma własne archidiecezje. I myślę, że trzeba się zgodzić, że ani jeden, ani drugi nie cieszy się szczególnym autorytetem ani w Polsce, ani za granicą. Nie będzie chyba przesadą stwierdzenie, że nie spełniają oni pokładanych w nich nadziei. Czytaj dalej

Czy Mnie kochasz?

Z tekstem z Ewangelii Jana, w którym Jezus trzykrotnie pyta Piotra, czy ten Go kocha, a Piotr trzykrotnie odpowiada, że tak, i słyszy polecenie „Paś owce moje” jest pewien problem. Bo dlaczego Jezus pyta aż trzy razy? Wskazuje się, że chodzi o to, że tak jak Piotr trzy razy Jezusa się zaparł, tak ma teraz trzy razy powiedzieć, że Go kocha. Czytaj dalej

Zamknięte kościoły

Jest problem zamkniętych kościołów. Np. w czasie wakacji przechodzimy czy przejeżdżamy przez jakąś mniejszą czy większą miejscowość, chcielibyśmy wejść do kościoła się pomodlić, a ten zamknięty na cztery spusty. Oczywiście powody takiego stanu są i czysto obiektywne: kto miałby przez cały dzień pilnować otwartego kościoła, który jest np. zabytkowy. Czytaj dalej

Zrozumieć przyszłego papieża

Pamiętam, jak 3 lata temu, gdy kard. Jorge Bergoglio został papieżem Franciszkiem, starałem się dowiedzieć czegokolwiek o jego poglądach teologicznych. Dla osoby nieznającej hiszpańskiego było to prawie niemożliwe, bo żadna książka przyszłego papieża Franciszka nie była przetłumaczona na polski. Wkrótce oczywiście to się zmieniło i dzisiaj jest przetłumaczone pewnie prawie wszystko. Oczywiście, Jorge Bergoglio nie był nie wiadomo jak wybitny, więc nieprzetłumaczenie jego książek nie jest grzechem wołającym o pomstę do nieba (może nie jest w ogóle żadnym grzechem). Czytaj dalej

Infantylizacja wiary

Czy rzeczywiście ma miejsce coś takiego jak infantylizacja wiary? I na czym miałaby ona polegać? Może chodzi o unikanie refleksji nad wyznawaną wiarą i sprowadzanie wiary do wyznawania dobrego tatusia w niebie, Jezuska, który wszystko wybaczy, przygarnie, pocieszy i sprawi, że życie będzie beztroską zabawą i bezwarunkowym szczęściem? Takie postawy coraz częściej daje się zaobserwować. Do tego dodajmy msze dla dzieci, na których jest fajnie, bo ksiądz nie gada nudnie, są gadżety, przykłady, a i pośmiać się można, gdy któreś dziecko coś palnie podczas przepytywania w czasie kazania. Czytaj dalej

Ucz się greki?

Przekłada się Biblię na coraz więcej języków, a równocześnie mówi się, że jeśli chcesz ją naprawdę zrozumieć, naucz się hebrajskiego i greki. Podobnie też dobry profesor fizyki potrafi bez skomplikowanych równań opowiedzieć gimnazjaliście o głównych ideach teorii względności Einsteina, ale jeżeli ktoś chce ją naprawdę poznać, musi się nauczyć równań różniczkowych (ks. prof. Łukasz Kamykowski). Czytaj dalej