Archiwum kategorii: Teologia na 1000

Dobrotliwy Bóg?

Romano Guardini w książce „Wyznanie wiary” (s. 30n), stawiając pytanie, dlaczego Bóg po stworzeniu znosi świat i nie zniszczy go jak my drażniącego nas komara, pisze tak: „Gdyby świat był dla Niego jedynie latającym wokół komarem? Zadanie takiego pytania nie jest głupie. W najmniejszym stopniu. Stwórca nie jest idyllicznym, dobrotliwym i przyjaznym bogiem, lecz Tym, w obliczu którego wszystkie postrachy tego świata stają się nieszkodliwe”. Czytaj dalej

Modlitwa

J. Prusak przytacza anegdotę o Albercie Einsteinie. Kiedy doktorant na Uniwersytecie Princeton zapytał go: „Czy jest na świecie coś, co jeszcze nie zostało zbadane?”, ten odpowiedział: „Modlitwa. Ktoś powinien odkryć, czym jest modlitwa”. Może chodziło Einsteinowi o naukowe zbadanie fenomenu modlitwy przez nauki empiryczne. Mógłby więc ktoś powiedzieć, że przecież teologia już modlitwę zbadała, że robi to od ładnych kilku wieków. A jednak np. w teologii dogmatycznej nie ma do zajmowania się modlitwą wielkiego zapału. Czytaj dalej

Poruszone serce – poruszony umysł

Czy duszpasterz musi być szczególnie wykształcony teologicznie? Może teologia przeszkadza, bo wierni nie oczekują i nie potrzebują skomplikowanych rozważań teologicznych? Może wystarczy, by był zaangażowany? To, że do bycia wybitnym duszpasterzem nie potrzeba wiedzy teologicznej, zdaje się potwierdzać przykład Jana Marii Vianney’a (patrona proboszczów), który ledwie ukończył seminarium, a w Ars głosił bardzo proste kazania o kilku sprawach: grzechu i jego skutkach, pokucie, odzyskaniu łaski uświęcającej, Eucharystii, modlitwie. Czytaj dalej

Bóg jest dobry zawsze?

Dlaczego postępuje sekularyzacja, porzucanie wiary? Niektórzy mówią, że winni są temu sami duszpasterze. Bo mówią słabe kazania, angażują się w politykę, mówią ciągle o grzechu, przedstawiają obraz Boga jako tyrana czyhającego na potknięcie człowieka, by go ukarać. Zgoda. Myślę jednak, że równym zagrożeniem są duszpasterze mówiący płomienne homilie, zaangażowani w pracę duszpasterską, stroniący od polityki, mówiący ciągle i wyłącznie o miłości i dobroci Boga. Czytaj dalej

Anioł – cichy męczennik

Powoli odzwyczajamy się od idei niecierpiętliwego Boga filozofów. Dostrzegamy, że Bóg Jezusa Chrystusa to Bóg zdolny do cierpienia. A co w takim razie z aniołem, zwłaszcza aniołem stróżem? Czy jest on tylko beznamiętnym obserwatorem poczynań człowieka? Andrei Plesu („O aniołach”) mówi wręcz o męczeństwie a.s. Czytaj dalej

Bóg Jezusa Chrystusa – Bóg filozofów

Adolphe Gesché w książce „Chrystus” stawia prowokacyjne pytanie, czy nie jest przypadkiem tak, że nigdy dotąd nie uwzględniono dostatecznie dyskursu o Bogu zawartego w orędziu Jezusa. Świadomość, że mówi On o swoim Ojcu, niby była, ale czy zostało to przemyślane jako nowa teologia częściowo obalająca rozpowszechniony dyskurs? Wszak przez wiele wieków pisarze chrześcijańscy, teologowie odwoływali się do kategorii boskości zaczerpniętej z filozofii greckiej, a więc dyskurs o Bogu został przeniesiony z teologii do filozofii. W efekcie rewolucja Jezusa w pojmowaniu Boga nie została dostrzeżona. Gesché za Ricoeurem przestrzega przed przesuwaniem akcentu z Boga na Jezusa Chrystusa. Ważne jest to, co Jezus i Jego orędzie pokazały z natury Boga. Gesché wskazuje chociażby wynikające z tego przesunięcia problemy z cierpiętliwością Boga. Czytaj dalej

Czy bać się mitu?

Choć Leszek Kołakowski nie był teologiem (w ścisłym znaczeniu), chciałbym się odwołać do jego eseju „Jezus ośmieszony”. Otóż odnoszenie do wiary pojęcia mitu nie jest czymś, co łatwo możemy zaakceptować, gdyż mit kojarzy się z jakąś nieprawdziwą historią, wymysłem wyobraźni. Tymczasem Kołakowski rozumie mit jako formę opowieści o prawdzie. Żeby mit był żywy, trzeba w niego wejść, wtedy staje się on czymś oczywistym, nie potrzebuje dodatkowych wyjaśnień, potwierdzeń prawdziwości. Kołakowski myśli o Jezusie prawdziwym, tzn. prawdziwie i rzeczywiście obecnym w naszej historii. A ta obecność obejmuje wszystkie słowa, modlitwy, cuda i czyny Jezusa. Mit nie utożsamia się więc z nieprawdą. Czytaj dalej

Czy bać się fikcji w wierze?

Intuicyjnie obawiamy się odniesienia do wiary, ewangelii takich pojęć jak mit czy fikcja. Może dlatego, że rozumiane potocznie oznaczają one ni mniej, ni więcej jak po prostu kłamstwo, nieprawdę. Jeśli więc byśmy powiedzieli, że w ewangeliach jest fikcja, to oznaczałoby to, że są one nieprawdziwe. Takich obaw nie ma belgijski teolog Adolphe Gesché (książka „Chrystus”). Czytaj dalej

Jezus historii – Chrystus wiary

Zaczynamy „Wielki post z teologami”: od Adolphe Geschégo (1928-2003) wybitnego belgijskiego teologa, filozofa i literaturoznawcy. Warto zwrócić uwagę na jego książkę „Chrystus”, w której próbuje zarysować sposób odnowy chrystologii. W tych krótkich wpisach zwrócę uwagę na przynajmniej kilka najbardziej charakterystycznych punktów. Czytaj dalej

Wielki post z teologami

Wielki post się zaczął. A wraz z nim następuje wysyp różnych internetowych rekolekcji i projektów wielkopostnych. Można więc wybierać między video rekolekcjami czy rekolekcjami pisanymi prowadzonymi przez mniej lub bardziej znanych duszpasterzy. Można czytać teksty znanych duszpasterzy czy publicystów ukazujące się cyklicznie w różnych portalach. Wszystko ma prowadzić do naszej duchowej przemiany, do jakiejś formy nawrócenia. Czytaj dalej