Archiwum autora: Robert M. Rynkowski

Mąż i…

W Księdze Rodzaju 2,23 jest wers, z którego przetłumaczeniem na język polski jest spory problem. W Biblii Tysiąclecia brzmi on tak:

mężczyzna powiedział: Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała! Ta będzie się zwała niewiastą, bo ta z mężczyzny została wzięta.

Co za szczególny związek jest między słowem „niewiasta” i „mężczyzna”, że kobieta ma tak właśnie być określana, gdyż z mężczyzny została wzięta? Cały problem w tym, że jak tłumaczy przypis w Biblii Paulistów, w hebrajskim mamy tu do czynienia z grą słów isz (mężczyzna) i iszsza (kobieta). Ta gra słów ma za zadanie ukazać jedność i łączność między mężczyzną i kobietą. Co więcej, słowa hebrajskie można również tłumaczyć jako „mąż” i „żona”. I Biblia Tysiąclecia, i Biblia Paulistów, i Biblia Warszawsko-Praska rezygnują z próby oddania w jakikolwiek sposób tej gry słów. Pytanie, czy w ten sposób nie tracimy również istotnego znaczenia tekstu biblijnego. W Biblii Poznańskiej tłumacz zdecydował się na zastosowanie neologizmu: „Ona zwać się będzie mężową, ponieważ z męża jest wzięta”, którą to próbę trudno uznać za udaną, choć może nawiązywać do tłumaczenia Jakuba Wujka: „tę będą zwać Mężyną, bo z męża wzięta jest”. Ciekawa jest również propozycja Biblii Gdańskiej (1632) z „dla tegoż będzie nazwana mężatką, bo ona z męża wzięta jest” (podobnie Biblia Warszawska) i Izaaka Cylkowa „tę nazywać mężatką, bo z męża wzięta ona”. Nie tylko oddaje ona bowiem grę słów oryginału, wskazuje na łączność mężczyzny i kobiety, ale nakierowuje również na ich związek w małżeństwie.

Teologia i pasja

„Czas rozmowy to czas poświęcony wyłącznie rozmówcy, osobie, z którą rozmawiamy. To bycie w czasie dla drugiej osoby” (Robert M. Rynkowski, „Zrozumieć wiarę. Niecodzienne rozmowy z Bogiem”)

Tekst opublikowany: Alicja Szerment, (382) Zrozumieć wiarę. Niecodzienne rozmowy z Bogiem (15.08.2015), Książki – inna rzeczywistość (autorce dziękuję za umożliwienie „przedrukowania” tekstu – R.M.R) Czytaj dalej

Przepis na blog

Blog powinien żyć, czyli regularnie, a najlepiej codziennie powinny pojawiać się na w nim nowe materiały. Tymczasem nie zawsze przyjdzie do głowy odpowiedni koncept, uda się wymyślić coś oryginalnego, a wrzucanie filmików i klipów z Youtube nie jest rozwiązaniem. Nie ma jednak problemu: jeśli jesteś blogerem katolickim, wystarczy, że zastosujesz kilka prostych rad, a nie tylko teksty będą sypać się jak z rękawa, ale i popularność gwarantowana. A oto te rady. Czytaj dalej

Zrozumieć wiarę – książka

Prawdy wiary to fascynująca przygoda duchowa i intelektualna. Ta książka jest tego dowodem. (ks. Robert J. Woźniak)

Robert M. Rynkowski, Zrozumieć wiarę. Niecodzienne rozmowy z Bogiem, Wydawnictwo WAM, Kraków 2015, s. 192.

Książkę można również kupić np. w: Bonito.pl, Aros.pl.

Czytaj dalej

Niebo

Niebo nie znajduje się w chmurach nad naszymi głowami i nie polega na skakaniu z chmury na chmurę w towarzystwie chrubinków. Nie sprowadza się ono również do nieustannych niedzielnych nabożeństw ze śpiewającymi bezustannie chórami anielskimi. Nie jest to również miejsce wiecznej nudy albo wiecznego wykonywania swoich ulubionych ziemskich czynności, jak łowienie ryb, grillowanie czy granie w gry sieciowe. Czytaj dalej

Chrześcijaninie, używaj rozumu

Pentekostalizm opierający się na twardym irracjonalizmie trudno traktować jako coś dla wiary korzystnego albo dla niej niegroźnego. Nawet jeśli w krótkiej perspektywie może on przynieść korzyści, w długiej może prowadzić nawet do obumarcia życia duchowego i faktycznej sekularyzacji. Czytaj dalej

Czyściec

Czyściec to nie katolicki wymysł mający na celu sprawienie, by wierni dawali na msze za zmarłych. Nie sprowadza się on również do wykupu z niego zmarłego modlitwą. Nie jest to również inna wersja piekła, które od prawdziwego piekła różni się tym, że kary są w nim nieco lżejsze i nie jest ono wieczne. Czytaj dalej

Kościół ignorantów?

Niniejszy tekst, chociaż związku z rekolekcjami przeprowadzonymi przez o. Johna Bashoborę na Stadionie Narodowym trudno mu odmówić, nie ma na celu krytyki poczynań kapłana z Ugandy ani żadnego z jemu podobnych ewangelizatorów, duchownych czy świeckich. Chcę raczej wstępnie przyjrzeć się pewnemu ogólnemu zjawisku mającemu miejsce w religijności XXI w. i pokusić się o jego wstępną ocenę, co oznacza, że ocena ta nie rości sobie pretensji do zupełności i ostateczności. Czytaj dalej